FUNDACJA ŚWIATŁO LITERATURY
Brak produktów
Zobacz większe
Biernacka Alina
978-83-973818-8-9
Nowy
19,72 zł
29,00 zł najniższa cena z 30 dni przed obniżką
-32%
Stan: Ten produkt nie występuje w magazynie
Niedostępny
| Autor | Biernacka Alina |
| Rok wydania | 2026 |
| Ilość stron | 108 |
| Szerokość (mm) | 150 |
| Wysokość (mm) | 210 |
| Grzbiet (mm) | 8 |
| Wymiary | 150 x 210 x 8 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Wydawca | FUNDACJA ŚWIATŁO LITERATURY |
Aby nie osunąć się w miałkość
Kluczem do liryki Aliny Biernackiej może być cytat z jej wiersza: Przemilczenie jest kuzynem kłamstwa.
Bo właśnie najnowszy tom poetycki Autorki jest nastawiony na manifestowanie tego, co w społecznym i kulturowym obiegu współczesności jest często skazywane na przemilczanie. Na omijanie. Na niespostrzeganie. Nie jest to zresztą zaskakujące, bo świat wcale się nie upraszcza, nie staje się bardziej zrozumiały, a zatem opisywanie go jest trudne, mozolne, czasami prawie niemożliwe, bo wciąż się dziejące i niemające jeszcze swojej kropki. Wiersze Biernackiej są próbą stawiania tych kropek. Świat w tomiku to nasz świat, w naszym czasie, z naszymi dylematami. Mało jest obecnie książek lirycznych, w który świat jest nastawiony na wspólną identyfikację. Wiersze pisane przez Alinę Biernacką z premedytacją odwołują się do naszych codziennych przeżyć. Czytam te wiersze i co rusz czuję zaskoczenie, że to właśnie o tym, o czym dzisiaj myślałem. O tym, co się właśnie stało. O tym, co wciąż, nieustannie mnie boli. Ten zbiór wierszy jest sztambuchem refleksji nad czasem teraźniejszym. Autorka manifestacyjnie odwołuje się zdarzeń aktualnych, tych, które ledwie co nas poruszyły, a które często trwają w formie naszych lęków codziennych, trwałych. Nie przeszkadza to autorce uniwersalizować swoje refleksje. Bez ograniczeń sięga do głębi kulturowych odniesień. Znajduje nowe zastosowania dawnych zdarzeń do objaśniania tych dzisiejszych.
Pisząc o teraźniejszości zawsze istnieje ryzyko wpadnięcia w banał. Czy można dać sobie radę z tym zagrożeniem? Tak. Gdy ma się tak wspaniale opanowany warsztat literacki. Gdy sprawnie używać ironii. A co to jest ironia? To jest szczególny rodzaj uśmiechu. I tym jest przesiąknięty tom Hedoniści. Uśmiechem, który niesie i ból i lęk. Ale też nadzieję.
Alina Biernacka manifestuje dzisiejszość i nie pomija jej trudnych pytań. Stawia znaki zapytania, za którymi - bywa - nie ma odpowiedzi, albo lepiej powiedzieć, dobrych odpowiedzi. Ale samo nieomijanie i nieprzemilczanie jest już odkłamywaniem, a to czynić na codzień bardzo trudno. A przecież konieczne, jeśli nie chcemy osunąć się w miałkość.
Zbigniew Joachimiak