Brak produktów
Zobacz większe
Kryciński Stanisław
978-83-68153-70-5
Nowy
13 egz.
148,41 zł
164,90 zł najniższa cena z 30 dni przed obniżką
-10%
| Autor | Kryciński Stanisław |
| Rok wydania | 2026 |
| Ilość stron | 328 |
| Szerokość (mm) | 240 |
| Wysokość (mm) | 300 |
| Grzbiet (mm) | 30 |
| Wymiary | 240 x 300 x 30 mm |
| Oprawa | twarda |
| Wydawca | Libra PL |
| Wydawca | LIBRA.PL |
Album z fotografiami Stanisława Krycińskiego wstępem opatrzył prof. Janusz Smaza
„Piękna, a dla mnie – niegdyś uczestnika obozów »Nadsanie« – osobiście bardzo wzruszająca, książka. Stanisław Kryciński, wybitny znawca Bieszczadów, badacz przeszłości i kustosz pamięci o dawnych mieszkańcach tych ziem, zaprasza nas na wędrówkę po świecie, którego w znacznej mierze już nie ma. Gorąco zachęcam do wyruszenia razem z nim w tę niezwykłą podróż”. [dr hab. Jan Jacek Bruski, prof. UJ]
„Kiedy jako nastolatek chodziłem po połoninach i wokół nich, bezwiednie i podskórnie czułem, że otaczająca mnie pustka jest pozorna, wtórna. Krajobraz kulturowy Bieszczadów, zwłaszcza ich wysokiej części, został dramatycznie ogołocony, niemalże unicestwiony wskutek wysiedlenia rdzennej ludności – Bojków. Mając czterdzieści lat więcej, doświadczam tego samego uczucia, tyle że i w innych miejscach świata. Przez ten czas wiele się zmieniło w materii obrazów, które by tę pustkę mogły wypełnić. Obrazów tego, co istniało w Bieszczadach przed 1945 rokiem i zaraz po nim, jest niewiele, a każdy z nich jest bezcenny. Obrazów tego, co przetrwało po wysiedleniach do lat 70.–80., jest znacznie więcej, ale przecież obraz obrazowi nierówny. Prezentowane tu obrazy, które powstały dzięki pasji i wrażliwości Stanisława Krycińskiego, z całą pewnością należą do zbioru bezcenności. Także dlatego, że uchwycił on to, co dziś służy podobnym mi – do których, mam nadzieję, zaliczasz się i Ty, Czytelniku – a którzy chcą wypełnić, zrozumieć, zobaczyć i dotknąć owej pustki. Choćby okiem.
W masie fotografii, które dziś wypełniają nasz świat, a niewiele mówią o przeszłości, obrazy Stanisława są niezbywalną wartością: dokumentem i opowieścią o niezbyt odległych czasach, z których wyłuskał to, co dla rozumienia Bieszczadów jest niezbędne. Próżno szukać drugiego takiego zbioru, którego powstanie wymagało nie tylko wspomnianej wrażliwości i samozaparcia, ale także pokonania setek kilometrów, głównie pieszo. Część zdjęć powstała w czasie prac ratujących przeszłość, które autor tychże obrazów organizował społecznie. Dzięki takim zbiorom pustka staje się krainą pełną znaków, artefaktów i istotnych szczegółów, ale także ludzkich losów”. [Szymon Modrzejewski – kamieniarz, założyciel Stowarzyszenia Magurycz]
„Fotografie Stanisława zawarte w tym albumie to znacznie więcej niż zapis krajobrazu. Usystematyzowane i opisane, opowiadają historię; pokazują, jak Bieszczady zmieniały się na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci, i oddają ducha tej wyjątkowej krainy. W albumie znalazło się kilkanaście fotografii Baligrodu – miejscowości, w której się urodziłam i wychowałam. Niemal wszystkich tych miejsc i obiektów uwiecznionych na fotografiach – szkoły, kościoła, kirkutu, drewnianych chat czy żydowskich kamieniczek – realnie dotknęłam i je poznałam. A przecież wielu z nich już dzisiaj nie ma; zdjęcia stanowią ich jedyną pamiątkę.Stanisław w opisie wspomina, że z dawnej zabudowy przetrwały m.in. nieliczne drewniane domy. Właśnie w takim drewnianym, pożydowskim domu mieszkała moja Babcia, a potem moi Rodzice. A w bielonej ultramaryną chyży mieszkały moje koleżanki z sąsiedztwa...
Zatem zbiór fotografii Stanisława, tak bliski sercu, wzbudza najczulsze emocje – tak, że chciałoby się choćby jeszcze jeden raz wejść do starej chyży przez kamienny próg, poczuć to gęste w niej powietrze, spojrzeć na święte oleodrukowe obrazy zawieszone ukośnie na ścianach, posiedzieć i pogadać przy garnuszku zsiadłego mleka...
Album ten to także impuls do poszukiwania i poznawania własnych korzeni. I szczególnie za to dziękuję Ci, Stasinku. Bo moja przygoda z odkrywaniem korzeni rozpoczęła się właśnie od zdjęcia, które przed wielu laty mi przysłałeś…” [Agata Rymarowicz – pieśniarka, śpiewająca autorka]
„Autor albumu to urodzony krajoznawca, jakich dzisiaj mało – by nie powiedzieć, że to gatunek wymierający. W latach jego młodości wśród rówieśników panował trend na eksplorację gór egzotycznych. Na szczęście znalazła się grupa ludzi, dla których to właśnie wieloetniczne Karpaty stały się »górami egzotycznymi«, zasługującymi na odkrywanie ich kultury i dziejów. Niezwykłe jest również to, że Stanisław Kryciński z grupą podobnych mu zapaleńców postanowił w trakcie karpackich ekspedycji inwentaryzować i restaurować zabytki ocalałe z wojennej i powojennej pożogi. I chwała mu za to, bo dzisiaj znajduje naśladowców. Album archiwalnych zdjęć jest opisem bieszczadzkiej przygody życia jego autora”. [Witold Smoleński, geograf]
| Nazwa producenta | Libra PL sp. z o.o |
| Miasto | Rzeszów |
| Ulica, numer domu i lokalu | ul. Jagiellońska 12 |
| Kod pocztowy | 35-025 |
| Kontakt mailowy | libra@libra.pl |
| Kraj pochodzenia | Polska |
| Kraj produkcji | Polska |
| Ostrzeżenia | BRAK |