Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Zamknij

Wydawcy

Nigdzie Małgorzata Boryczka motyleksiazkowe.pl Zobacz większe

Nigdzie

BORYCZKA MAŁGORZATA

978-83-66599-49-9

Nowy

NISZA

31 egz.

Nigdzie to opowieść o usilnym poszukiwaniu własnego języka, dziedzictwa i tożsamości.

Więcej szczegółów

25,16 zł

37,00 zł

-32%

Autor BORYCZKA MAŁGORZATA
Rok wydania 2022
Ilość stron 162
Szerokość (mm) 135
Wysokość (mm) 208
Grzbiet (mm) 11
Wymiary 135 x 208 x 11mm
Oprawa miękka ze skrzydełkami
Wydawca NISZA

Nigdzie to opowieść o usilnym poszukiwaniu własnego języka, dziedzictwa i tożsamości. Bohaterka powieści ma trop: gdy była dzieckiem, wychowujący ją dziadek robił z jej włosów pędzle i sprzedawał lokalnym artystom. Jako dorosła kobieta wraca do rodzinnego miasteczka, by odnaleźć obrazy namalowane jej włosami - być może jedyne namacalne dowody swojego istnienia. Tylko czy faktycznie można odnaleźć siebie, zanurzając się w przeszłość? Gdzie szukać swoich korzeni – w miejscach, w ludziach, a może w przedmiotach? „Nigdzie” eksploruje relację między tożsamością, językiem i pamięcią, podążając wraz z bohaterką śladami wydarzeń z przeszłości i wspomnień, którym nie zawsze można ufać.

FRAGMENT

„Pisać nauczył mnie Norwid. Siadał do mnie plecami, rozwalony na skrzypiącym krześle, z głową odchyloną do tyłu, z przymkniętymi oczami. Oddech miał rwany, jakby zapominał wciągnąć lub wypuścić powietrze, na przemian nurkował i wynurzał się na powierzchnię.

Nigdy nie stawał koło mnie, nie zaglądał mi przez ramię. Zawsze siedział do mnie tyłem. Bujał się na nogach krzesła. Czasem balansował na jednej; trochę znużony, trochę zdrożony. Słyszałam, jak z długiego, wystrzępionego płaszcza kapie mu topniejący śnieg. Zdawało się, że wrócił z dalekiej podróży, że dopiero co przebijał się do mnie przez jakąś surową krainę w dziurawych butach, ale już szykował się w duchu, by ruszyć jeszcze dalej, jeszcze wolniej. Odwracałam się znienacka, by go zaskoczyć i zobaczyć, ale zawsze był tylko powidokiem, obrazem w kąciku oka. Na krześle zamiast niego siedział mój dziadek – równie zmęczony i cichy. Drzemał z otwartymi szeroko ustami, co jakiś czas krztusząc się własną śliną. W łazience miarowo kapała woda z kranu.

Pisałam wiecznym piórem, starym i za ciężkim na moją sześcioletnią dłoń. Chwytałam je jak łopatę, jak widły, jakbym miała gnój nim przerzucać, a nie przepisywać Norwida. To była ulubiona metoda dziadka: kładł przede mną zeszyt, nad zeszytem zbiór wierszy Norwida i kazał kopiować. Ino żydów nie rób, przypominał, bo papieru szkoda. Ale moja mała dłoń z widłami raz po raz dociskała stalówkę za mocno, za krzywo, za nie tak, a na szarawej kartce o zapachu dymu rozlewała się niebieska kałuża. Za pierwszym razem w panice próbowałam zetrzeć kleksa i rozmazałam go na całą stronę, a jeszcze rękę zabarwiłam, jak mi się wydawało, na stałe.

Ryknęłam płaczem – a ryczałam jak szczekaczka na przydrożnym słupie, bardziej krzycząc, niż płacząc. Dziadek kucnął koło mnie, pogładził po głowie. Cichaj, powiedział, cichaj. Nie płakuniaj, nie trza, już nie trza. Dłoń miał szorstką, moje włosy wczepiały się w jego skórę, jakby głaskał mnie szczotką ryżową. Wtedy przestawał zawstydzony, nie chcąc wyrywać mi włosów, i patrzył na mnie dziwnie wklęsłymi oczami”.

MAŁGORZATA BORYCZKA – ur. w 1989 r., tłumaczka języków germańskich, autorka zbioru opowiadań O perspektywach rozwoju małych miasteczek (Nisza 2021). Stypendystka m.st. Warszawy. Lubi koty i smutne filmy. Mieszka gdzie popadnie.

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Nigdzie

Nigdzie

Nigdzie to opowieść o usilnym poszukiwaniu własnego języka, dziedzictwa i tożsamości.

Napisz opinię

Produkty z tej samej kategorii