Brak produktów
Co ukryto pod kanadyjską mozaiką kulturową? Joanna Gierak-Onoszko kreśli obraz Kanady, który burzy nasze wyobrażenia o tym kraju.
Wyspa skazuje na samotność, ale równocześnie wzmacnia poczucie wspólnoty
Czy chodzi o ten osobliwy szwedzki strach przed tym, co nienowoczesne? Na to wygląda
Ludzie znowu myśleli, że granica przyszła na chwilę
Mieli tu swoją małą wspólnotę - i dużą nieufność wobec siebie
Przekład: Richard Bialy, Tomasz Tłuczkiewicz
Książka Dawida Iwańca to reporterska rekonstrukcja wydarzeń niemal minuta po minucie. Ukazuje się w 30. rocznicę największego pożaru lasu w Polsce. Jest też ostrzeżeniem, bo świat nękany konsekwencjami kryzysu klimatycznego coraz częściej staje w ogniu.
Zupełnie nowe miasto. Jakaś inna Warszawa na starych śmieciach. Skąd się wzięła?Teksty reporterskie z lat 1946−1950. WybórOpracował Adam PoprawaZe wstępem Grzegorza Piątka
Tę książkę Jakub Deml napisał w gorączce w ciągu kilku nocy w 1934 roku. Po wydaniu została skonfiskowana, a do sprzedaży wróciła dopiero po zaczernieniu „niemoralnych”, erotycznie drażniących fragmentów. To wściekły tekst! Spowiedź. Krwawe rozliczenie ze światem, który nie akceptował autora, zresztą z wzajemnością. A dziś – pomnik nowoczesnej prozy.
Na pytanie: „Kim jesteś?”, Tadeusz Różewicz odpowiedział przed laty: „Kto mnie uważnie czyta, ten wie”.
Wprawdzie niektórzy mówią, że świat taki, jaki znamy, dobiega końca, ale jednak wciąż istnieją ludzie, którzy chcą wymyślać go na nowo.
Święta pamięć. Ma to do siebie, że wszystkie niedokładne i prześwietlone miejsca uzupełnia najpiękniejszymi kolorami.
W Czechach pisano, że to zbiór opowiadań o ludziach czasów, w których zwiększa się spożycie antydepresantów.
"Ta książka to biblia dla miłośników Pragi i kultury czeskiej" - Mariusz Szczygieł
Między wersami tych zdawałoby się niepozornych rozmów o rybach możemy wyczytać odniesienia do sytuacji społeczno-politycznej Polski lat osiemdziesiątych. I albo tak wiele żon czytało „Smutek ryb”, albo jednak i wędkarze skusili się na lekturę tej rubryki, w każdym razie Hanna Krall została wyróżniona w ankiecie czytelników na ulubionego autora „Wiadomości wędkarskich”.
Kiedy Bartosz Gardocki usiadł za kierownicą, poczuł się szczęśliwy. Szybko się okazało, że jego pasażerowie też szukają szczęścia. Po pięciu latach rzucił pracę w agencji public relations, żeby spełnić swoje marzenie – zostać taksówkarzem. W książce „Kurs na ulicę Szczęśliwą” taksówka jest jak konfesjonał, a jej kierowca jak spowiednik.
Powieść Anny Cimy skomponowana jest jako splot trzech linii narracyjnych: opowieści o uwięzionej licealistce, przypadku literackiego śledztwa oraz tekstów Kawashity tłumaczonych przez Janę i jej przyjaciela. Wszystkie trzy wątki łączą się ze sobą i uzupełniają w intrygujący sposób, każdy z nich musi zostać dopowiedziany, aby pozostałe nabrały sensu.