Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Zamknij

Wydawcy

NEWSLETTER

Pasja w pasji, czyli moje (nie)umieranie Zobacz większe

Pasja w pasji, czyli moje (nie)umieranie

GĘDEK MAREK

978-83-952015-5-4

Nowy

WYDAWNICTWO WARDAKOWIE

29 egz.

W 2012 roku usłyszał od lekarza, że zostało mu pół roku życia. Walczył sześć lat. W tym czasie pisał i wydawał książki i atlasy historyczne, wykładał na uczelni, egzaminował. Przed wykładami przychodził do niego rehabilitant i masował jego zesztywniałe od chemii mięśnie. Zabieg bolał go bardzo, ale dzięki niemu następnego dnia mógł wspiąć się na drugie piętro, gdzie znajdowała się sala wykładowa.

Więcej szczegółów

20,30 zł

29,00 zł

-30%

Autor GĘDEK MAREK
Rok wydania 2020
Ilość stron 124
Szerokość (mm) 126
Wysokość (mm) 196
Grzbiet (mm) 17
Wymiary 126 x 196 x 17 mm
Oprawa twarda
Wydawca WYDAWNICTWO WARDAKOWIE

W 2012 roku usłyszał od lekarza, że zostało mu pół roku życia. Walczył sześć lat. W tym czasie pisał i wydawał książki i atlasy historyczne, wykładał na uczelni, egzaminował. Przed wykładami przychodził do niego rehabilitant i masował jego zesztywniałe od chemii mięśnie. Zabieg bolał go bardzo, ale dzięki niemu następnego dnia mógł wspiąć się na drugie piętro, gdzie znajdowała się sala wykładowa. Poczucie obowiązku było u niego tak silne, pragnienie spotkania z czekającymi studentami tak mocne, że gotów był płacić dodatkowym cierpieniem za możliwość przeprowadzenia kolejnego wykładu, choć miał orzeczenie o całkowitej niezdolności do pracy. Marek Gędek zmarł 15 czerwca 2018. Pozostawił poruszające świadectwo swojej walki. Zazwyczaj mówimy, że ktoś walczył z rakiem. Marek walczył o to, by każdy dzień jego życia był pełen treści. Książka jest zapisem jego doświadczenia.

Na razie nie dodano żadnej recenzji.

Napisz opinię

Pasja w pasji, czyli moje (nie)umieranie

Pasja w pasji, czyli moje (nie)umieranie

W 2012 roku usłyszał od lekarza, że zostało mu pół roku życia. Walczył sześć lat. W tym czasie pisał i wydawał książki i atlasy historyczne, wykładał na uczelni, egzaminował. Przed wykładami przychodził do niego rehabilitant i masował jego zesztywniałe od chemii mięśnie. Zabieg bolał go bardzo, ale dzięki niemu następnego dnia mógł wspiąć się na drugie piętro, gdzie znajdowała się sala wykładowa.

Napisz opinię

Produkty z tej samej kategorii