Brak produktów
Pandemia zaowocowała ujęciem wieloletnich obserwacji autora w ramy powieści obyczajowej „Przyzwoici ludzie” o mieliznach integracji kulturowej. I o rafach małżeństwa.
Wrocław ma nowego narratora, który ostrzelał swoim czujnym okiem Brochów i okoliczne dzielnice. Te migawki z codzienności tworzą słodko-gorzki kolaż, który boli, wzrusza i śmieszy. Przemysław Walczak przypomina nam, że nawet w rowach, wądołach i na językowych nieużytkach można trafić na prawdziwy diament. W tej frazie warto się przejrzeć.
Ta opowieść to debiut młodego pisarza. Jest zbiorem jego przeżyć i wspomnień, a także próbą rozprawy filozoficzno-teologicznej.
“Gołoborza” to zbiór wierszy, w którym z kamiennym sercem przemierzamy kolejne kraje i epoki historyczne.
„Granit” to książka o małym miasteczku, jego historii i duchach przeszłości.
"Magiczne opowieści to zbiór opowiadań, baśni oraz nowelek o tematyce fantasy."
Jest to rzecz o przyjaźni profesora anglistyki, badacza poezji mniej znanych poetów angielskich z przełomu wieków 18. i 19., z pełnym energii, buntującym się przeciwko światu imigrantem zwanym Besserwisserem, przybyłym z któregoś z demoludów, najprawdopodobniej z Polski i o tym, że z tej przyjaźni zrodziła się powieść Wczesny Cecil… Profesor i Besserwisser.
Zbiór wierszy. Wiersze w języku polskim i angielskim.
Demony, Anioły, dobro, zło i odwieczna walka miedzy nimi to nieodłączne elementy tej opowieści.
Poezja jest jak dobrze zapakowany plecak na długą wędrówkę.
Uwaga – za chwilę wkroczymy do specyficznego świata, w którym rozczarowanie i poszukiwanie ulotnych sensów mieszają się z rubasznym śmiechem.
Ten tomik jest znakomity. Prosty w swojej dykcji, ale zmuszający nas do lektury wnikliwej, bowiem te wiersze nazwałbym introwertycznymi. Wszystko tu dzieje się we „wnętrzu egzystencjalnym”.
Patryk Wygralak urodził się w 2002 roku w Krotoszynie, pasjonuje się głównie malarstwem, fotografią, filmografią,a także poezją. „Bawełniany kamyk” jest jego pierwszym tomikiem poezji, który napisał na przestrzeni trzech lat i pisze dla przyjemności. Juz od najmłodszych lat interesuje się sztuką.
Spóźniliśmy się na czasy morskich eksploracji, a urodziliśmy się za wcześnie, aby odkrywać kosmos. Przemysław Mańka radzi sobie z tym zawieszeniem w czasoprzestrzeni poprzez zamknięcie oczu i sztukowanie wrażliwych fraz.
Pierwsza część tego zbioru, to wiersze Ani ilustrowane ręką Ewy, druga, to obrazy Ewy poetycko skomentowane przez Anię.
Tajlandia, jako teatr zapachów, inności i starych rytuałów, podarowała autorce prawdziwą moc, z której powstały niejednoznaczne sielanki, ballady i wiersze, kojące niczym dobrze znane piosenki. “To jeszcze nie raj” – i bardzo dobrze, bo piękno po prostu musi być niedoskonałe.
Myślałam, że wystarczy nauczyć się alfabetu.Potem wpadłam w jego środek.A teraz niesie mnie przez siebie w nieskończoność słów.
Tomik jest także nacechowany obłędem, lecz już nie w formie, a tematyce utworów.