Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.
Czas harmonii.
Pierwsi harmoniści
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2007
data wprowadzenia do oferty: 19.02.2010
oprawa: twarda
1935 rok. W ciągu kilku lat harmonia stała się najważniejszym instrumentem na wiejskich weselach, zastąpiła skrzypce. To był szok! Harmoniści nie mogli nadążyć z zamówieniami. Młode pary odkładały śluby, żeby tylko zagrała na nich kapela z harmonią. Książeczka-album jest o tych mistrzach – pierwszych wiejskich harmonistach, są zdjęcia archiwalne i fotografie z nagrań, ich muzyka jest na dołączonej płycie.
Pierwsi harmoniści
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2007
data wprowadzenia do oferty: 19.02.2010
oprawa: twarda
1935 rok. W ciągu kilku lat harmonia stała się najważniejszym instrumentem na wiejskich weselach, zastąpiła skrzypce. To był szok! Harmoniści nie mogli nadążyć z zamówieniami. Młode pary odkładały śluby, żeby tylko zagrała na nich kapela z harmonią. Książeczka-album jest o tych mistrzach – pierwszych wiejskich harmonistach, są zdjęcia archiwalne i fotografie z nagrań, ich muzyka jest na dołączonej płycie.
Kajocy. Wokół Kędzierskich. Radomskie
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2008
data wprowadzenia do oferty: 19.02.2010
oprawa: twarda
Kajocy. To tajemnicze słowo wymaga wyjaśnienia. Usłyszałem je w Radomskim w 1979 roku. Podszedł do mnie pastuch znudzony samotnością. Powiedział, pokazując wieś na horyzoncie – to był Rdzuchów: panie, tam to mieszkają Kajocy, oni grają takie wygibusy na skrzypcach, że aż się chce tańczyć. Następnego dnia poszedłem do Rdzuchowa i tu od razu błąd. Nie wiedziałem, że słowo Kajocy może być odebrane jako lekceważące. Nawet można było za nie oberwać od miejscowej kawalerki, bo podkreślało tradycyjność wsi. Nazwa Kajocy pochodzi od gwarowego powiedzenia kaj byłeś – gdzie byłeś, kaj siałeś – gdzie siałeś; bardzo to śmieszyło sąsiadów.
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2008
data wprowadzenia do oferty: 19.02.2010
oprawa: twarda
Kajocy. To tajemnicze słowo wymaga wyjaśnienia. Usłyszałem je w Radomskim w 1979 roku. Podszedł do mnie pastuch znudzony samotnością. Powiedział, pokazując wieś na horyzoncie – to był Rdzuchów: panie, tam to mieszkają Kajocy, oni grają takie wygibusy na skrzypcach, że aż się chce tańczyć. Następnego dnia poszedłem do Rdzuchowa i tu od razu błąd. Nie wiedziałem, że słowo Kajocy może być odebrane jako lekceważące. Nawet można było za nie oberwać od miejscowej kawalerki, bo podkreślało tradycyjność wsi. Nazwa Kajocy pochodzi od gwarowego powiedzenia kaj byłeś – gdzie byłeś, kaj siałeś – gdzie siałeś; bardzo to śmieszyło sąsiadów.
Koniec basów Kraśnica
Opoczyńskie
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2008
data wprowadzenia do oferty: 19.02.2010
oprawa: twarda
Wieś Kraśnica – 10 kilometrów na północ od Opoczna. Na początku lat osiemdziesiątych XX wieku to bodaj najważniejsze miejsce w muzyce opoczyńskiej. Jeszcze wtedy w samej Kraśnicy istniało 7 tradycyjnych kapel! Gdzieś na strychach poniewierały się stare, dłubane basy ze strunami z kabli telefonicznych i baranich jelit, które jeszcze można było naprawić.
Opoczyńskie
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2008
data wprowadzenia do oferty: 19.02.2010
oprawa: twarda
Wieś Kraśnica – 10 kilometrów na północ od Opoczna. Na początku lat osiemdziesiątych XX wieku to bodaj najważniejsze miejsce w muzyce opoczyńskiej. Jeszcze wtedy w samej Kraśnicy istniało 7 tradycyjnych kapel! Gdzieś na strychach poniewierały się stare, dłubane basy ze strunami z kabli telefonicznych i baranich jelit, które jeszcze można było naprawić.
Mety grają! Kapela z Gliny
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2007
data wprowadzenia do oferty: 19.02.2010
oprawa: twarda
Bracia Meto, grając tylko na skrzypcach i basach, stawiali ścianę dźwięku, a zachrypły głos basisty Józefa Meto przypominał raczej blusmenów znad Missisipi niż muzykę ludową. W tle słychać było głosy, jęki, nawoływania. Stwarzało to wrażenie wielkiego wysiłku, wezwania z dalekiego świata. Ekspresja ich muzyki zawsze mnie poruszała. Kazimierz i Józef Meto zachowali swoją muzykę w nienaruszonym, XIX-wiecznym kształcie! Jednocześnie ich dynamika jest bliska współczesnej muzyce rokowej. Było to jeno z tych spotkań, które zadecydowało, że zająłem się muzyką wiejską.
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2007
data wprowadzenia do oferty: 19.02.2010
oprawa: twarda
Bracia Meto, grając tylko na skrzypcach i basach, stawiali ścianę dźwięku, a zachrypły głos basisty Józefa Meto przypominał raczej blusmenów znad Missisipi niż muzykę ludową. W tle słychać było głosy, jęki, nawoływania. Stwarzało to wrażenie wielkiego wysiłku, wezwania z dalekiego świata. Ekspresja ich muzyki zawsze mnie poruszała. Kazimierz i Józef Meto zachowali swoją muzykę w nienaruszonym, XIX-wiecznym kształcie! Jednocześnie ich dynamika jest bliska współczesnej muzyce rokowej. Było to jeno z tych spotkań, które zadecydowało, że zająłem się muzyką wiejską.
Sprzedana muzyka
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2007
data wprowadzenia do oferty: 10.03.2010
oprawa: miękka
Sprzedana muzyka to przede wszystkim zapis spotkań z ludźmi. Wiejscy muzykanci są ostatnimi reprezentantami odchodzącego świata. Andrzej Bieńkowski opisuje ich jako artystów, ale też ludzi, z całą biedą, życiowym poplątaniem. Każdy otrzymuje od autora osobisty portret...
Bieńkowski Andrzej
data wydania: 2007
data wprowadzenia do oferty: 10.03.2010
oprawa: miękka
Sprzedana muzyka to przede wszystkim zapis spotkań z ludźmi. Wiejscy muzykanci są ostatnimi reprezentantami odchodzącego świata. Andrzej Bieńkowski opisuje ich jako artystów, ale też ludzi, z całą biedą, życiowym poplątaniem. Każdy otrzymuje od autora osobisty portret...

















